

Pierwsza kolaboracja UGG z marką Jonathana Andersona zamienia Tasmana i Classic Boot w mokasyny. W polskim sklepie UGG kosztują 1600 i 2150 zł.
Soleback Team
JW Anderson i UGG wypuściły dziś, 15 października 2026, swoją pierwszą wspólną kolekcję. Są w niej dwa modele unisex: Loafer za 1600 zł i Loafer Boot za 2150 zł, każdy w trzech kolorach. To klasyczne UGG Tasman i Classic Boot przerobione na mokasyny w stylu penny loafera, z zamszem na wierzchu i owczą skórą w środku.
Dobra wiadomość jest taka, że UGG ma własny sklep dla Polski z cenami w złotówkach, więc nie musisz kombinować z zagranicznymi stronami ani przeliczać kursów. Gorsza jest taka, że w dniu premiery część kolorów i rozmiarów już zniknęła, a żaden partner Soleback nie ma tej kolekcji w ofercie.
Ceny z polskiej strony UGG, odczytane 15 października 2026:
UGG JW Anderson Loafer: 1600 zł
UGG JW Anderson Loafer Boot: 2150 zł
Cena nie zależy od koloru. Dla porównania zwykły damski Classic Short II kosztuje w tym samym sklepie 1100 zł, a męski Tasman II 645 zł (cena z kategorii męskiej UGG). Loafer jest więc mniej więcej 2,5 raza droższy od Tasmana, a Loafer Boot prawie dwa razy droższy od Classic Short.
Kolekcja ma dwa modele i oba bazują na bestsellerach UGG.
Loafer to przeróbka Tasmana, czyli niskiego, zamkniętego kapcia, który od kilku sezonów chodzi po ulicach zamiast po domu. W wersji JW Anderson dostaje proporcje masywnego mokasyna i pasek w poprzek przodu buta, jak w penny loaferze. Według Sole Retriever metki UGG i JW Anderson zwisają z bocznej krawędzi cholewki.
Loafer Boot to Classic Boot z tym samym motywem: zaokrąglony nosek, przeszycia mokasynowe i pasek na przodzie. Wspólne metki marek są tu na pięcie.
Oba modele mają nazwę „UGG JW Anderson” i numery 1186772 (Loafer) oraz 1188910 (Loafer Boot). Przyda się, jeśli będziesz szukać ich w innych sklepach.
JW Anderson od lat bawi się mokasynem. Marka zrobiła z niego nie tylko buty, ale też torebkę Loafer Bag i motywy na ubraniach. Sam Anderson mówi, że chciał sprawdzić, jak ten język przełoży się na UGG.
Z loafera przyszły trzy rzeczy: pasek w miejscu, gdzie w klasycznym penny loaferze wkłada się monetę, wyraźne przeszycia wokół przodu buta (UGG nazywa je „box stitching”) i zaokrąglony, nieco powiększony nosek. Cała reszta to UGG, jakie znasz: miękka podeszwa, futro w środku, sylwetka bez sznurówek.
Ciekawe jest to, w którą stronę idzie ten pomysł. Od kilku sezonów modne są „sneaker loafery”, czyli mokasyny z podeszwami i detalami z butów sportowych. Anderson robi odwrotnie: zamiast dodawać mokasynowi techniki, zmiękcza go do formy kapcia.
UGG podaje trzy kolory: Chestnut, Khaki i Orange. Wybrał je osobiście Anderson. Problem w tym, że każdy nazywa je inaczej. Sklep JW Anderson pisze o kolorach chestnut, military green i tangerine, a Sole Retriever o brązowym, zielonym i pomarańczowym. Nawet na stronie UGG jedno ze zdjęć wersji Khaki jest opisane jako zielone.
Jeśli więc szukasz beżowego khaki, możesz się zdziwić. Z opisów wynika, że Khaki to raczej oliwkowa, wojskowa zieleń, a Orange to intensywna mandarynka. Chestnut to klasyczny kasztanowy brąz UGG i najbezpieczniejszy wybór, jeśli chcesz nosić te buty z wszystkim.
Według karty produktu oba modele mają:
Wierzch: zamsz z jagnięcej skóry
Podszewka: owcza skóra z runem grubości 17 mm
Wkładka: 17 mm owczego runa na wylewanej warstwie PU
Podeszwa środkowa: EVA z trzciny cukrowej
UGG zaznacza, że futro jest prawdziwe, barwione i obrabiane. Jeśli unikasz naturalnego futra, ta kolekcja nie jest dla ciebie.
Zamsz to też powód, żeby raczej nie zakładać ich na posoloną zimową chlapę. Sól i woda zostawiają na nim zacieki, a przy butach za ponad 2000 zł naprawdę szkoda. Zaimpregnuj je przed pierwszym wyjściem.
Oba modele są opisane jako unisex, ale polski sklep UGG pokazuje rozmiary od 34,5 do 44. Większych nie ma. To w praktyce rozmiarówka damska z dopiskiem „dla wszystkich”, więc jeśli nosisz 45 albo więcej, w oficjalnym sklepie nic nie znajdziesz.
Najprostsza droga to polski sklep UGG. Ceny są w złotówkach, choć sama strona działa tylko po angielsku.
Kolekcja sprzedaje się też na stronie JW Anderson, ale tam nie zobaczysz cen w złotówkach. Według TheIndustry.fashion buty trafiły również do wybranych butików UGG i JW Anderson oraz do kilku domów towarowych za granicą. Żadna z zapowiedzi nie wymienia sklepów stacjonarnych w Polsce.
Licz się z tym, że rozmiary szybko znikają. W czwartek około południa niemiecki sklep UGG nie miał już żadnego rozmiaru Loafera w kolorze khaki, a sklep JW Anderson oznaczył Loafera w kolorze tangerine jako wyprzedanego. Na polskich kartach produktów przy wielu rozmiarach widnieje dopisek „Selling fast!”. Gdy rozmiaru zabraknie, możesz zapisać się na listę oczekujących.
Polska strona UGG nie podaje kosztu ani czasu dostawy do Polski w złotówkach, więc sprawdź je w koszyku przed zapłatą. Sklep uprzedza, że przenosi magazyn i dostawy mogą być trochę wolniejsze niż zwykle.
Ze zwrotami jest lepiej. Standardowo masz 30 dni, ale UGG wydłużył termin zwrotu dla wszystkich zamówień do 31 stycznia 2027. Kupując teraz, masz więc ponad trzy miesiące na decyzję. Do tego produkt ma dwuletnią gwarancję.
Nie. Żaden ze sklepów partnerskich Soleback nie ma dziś w ofercie modeli JW Anderson x UGG, a polski sklep UGG nie jest objęty programem cashback.
Jeśli kolekcja zainspirowała cię do szukania mokasynów JW Anderson, ich własne penny loafery są w Breuninger, partnerze Soleback, za 3250 zł (cena z listy produktów z 15 października 2026). Przed zakupem włącz rozszerzenie Soleback, żeby cashback naliczył się automatycznie.
Tu jest ciekawa matematyka. Penny loafery JW Anderson kosztują w Breuninger 3250 zł, a Loafer z UGG 1600 zł, czyli mniej więcej połowę. Jeśli chcesz mieć charakterystyczny mokasyn tej marki, wersja z UGG jest najtańszą drogą do niego. To oczywiście zupełnie inny but: miękki, ocieplany i na płaskiej podeszwie, a nie skórzany półbut na każdą okazję.
Jonathan Anderson założył swoją markę w Londynie w 2008 roku. Przez 11 lat był dyrektorem kreatywnym Loewe, a w 2025 roku objął to samo stanowisko w Dior, gdzie odpowiada za kolekcje damskie, męskie i haute couture. Na jesień 2026 JW Anderson ma też kolekcję z Uniqlo.
Dla UGG, które należy do Deckers Brands (tego samego właściciela co HOKA i Teva), to kolejny krok w stronę mody z wyższej półki. W słowach samego Andersona: UGG są natychmiast rozpoznawalne, a jego interesowało spojrzenie na coś tak znanego oczami JW Anderson.
Twarzą kampanii jest Dev Hynes, muzyk i producent znany jako Blood Orange. Zdjęcia zrobili Zhenyi i Tanya Posternak, a stylizacje przygotował sam Anderson. Sceny dzieją się w domu: ubieranie się, przechodzenie z pokoju do pokoju. To dobrze pasuje do butów, które wyrosły z kapci.
Chcesz najbardziej rozpoznawalny model kolekcji: Loafer Boot za 2150 zł. To on najmocniej łączy sylwetkę Classic Boot z mokasynem.
Chcesz coś do codziennego noszenia z jeansami: Loafer za 1600 zł. Łatwiej go zestawić i jest o 550 zł tańszy.
Chcesz uniwersalny kolor: Chestnut. Khaki to w praktyce zieleń, a Orange to mocny akcent.
Nosisz rozmiar 45 lub większy: w oficjalnym sklepie nic dla ciebie nie ma.
Unikasz naturalnego futra: odpuść, obie pary mają podszewkę z owczej skóry.
Zależy ci głównie na loaferze JW Anderson, a nie na UGG: porównaj z penny loaferami marki w Breuninger.
Jeśli kupujesz, nie zwlekaj z wyborem rozmiaru. Zwrot do 31 stycznia 2027 daje ci czas na przemyślenie, ale wyprzedanego rozmiaru już nie odzyskasz.
Oszczędzaj na kolejnych zakupach
Przeglądaj nasze sklepy partnerskie, łap okazje z cashbackiem i kody rabatowe
Soleback Team
Autor



